Pierwszy spacer po mieście. / First walk through the city.

Po długiej i dobrze przespanej nocy, następnego dnia ruszyliśmy w stronę miasta. Hehhe raczej pojechaliśmy autobusem. Ponieważ z buta  do centrum zajęłoby nam ponad dwie godziny. Drogi tutaj tragiczne! Myślałam, że w Polsce jest największy problem z drogami. Jakże się myliłam. Dziura na dziurze. Nadto miasto położone jest na terenie górzystym. Czyli drogi prowadzą z góry na dół i na odwrót. Autobusy tutaj jeżdżą z zawrotną prędkością. Tylko powoli jadą pod górę. Ludzie w autobusie przyzwyczajeni do jazdy jak na karuzeli. Dla mnie to nowość! Osobom mające chorobę lokomocyjną nie polecam transportu miejskiego. Taksówka jest najlepszym rozwiązaniem! Tylko że cenowo nieźle daje w kieszeń.  Taksówką  przejazd 1km kosztuje się 3,40 R$ = 4,20PLN , zaś bilet do centrum kosztuje 3,70R$, czyli 4,60PLN. W dzień polecam autobusy, zaś nocą tylko i wyłącznie taksówki  lub własny transport dla bezpieczeństwa. Chociaż czasem nawet w dzień zdarzają się rabunki w autobusach miejskich.  Często też Brazylijczycy korzystają z Uber, gdyż jest o wiele tańsze i bardziej atrakcyjne niż taksówki. 13816736_978674138932924_2027555901_n13820636_978674118932926_1406796157_n

W centrum miasta czułam się bezpiecznie. Spodziewałam się bardziej restrykcyjnych zasad i wzmożonej kontroli oka i ucha. Ludzie poruszają się swobodnie. Każda ulica tutaj to labirynt ulic otoczonych przez drapacze chmur. Na rogach ulicy można znaleźć pełno pubów, lodziarni. Restauracje też są osadzone na przeciwko zatłoczonej ulicy, nie zaś  w cichych zakątkach.13823678_978674095599595_381431061_n

Większość marketów i sklepów wyglądają jak garaże. To proste. Właściciel nie musi otwierać wszystkich drzwi i okien. Wystarczy że podwinie własnoręcznie metalową bramę do góry i gotowe. Rzadko spotyka się automatyczne bramy na pilot.  Również niektóre sklepy mają ciężką metalową bramę przesuwaną, tak jak wejście na posesję. 13820706_978674112266260_1543038194_n

W mieście można spotkać również samozatrudnionych, sprzedających swoje wyroby na ulicy. Dokładniej ujmując, tam gdzie staną, tam sprzedają! Tacy biznesmeni nie muszą płacić żadnych podatków dla kraju. Jedynie za co muszą zapłacić, to za towar, który później sprzedadzą za podwójną kwotę! To jest legalny i świetny biznes! Tylko, że jedynie osoby z ubogich regionów miasta, zarabiają tak pieniądze.

Ten dzień był bardzo pochmurny, ale gorący. Ja patrząc w niebo stwerdziłam, że nie ma sensu się smarować kremami z filtrem UV, bo i tak słońca nie ma. I wiecie co, nie spodziewałam się, że w pochmurny dzień można się nieźle sparzyć 😛 Jedynie co ukoiło mój ból to balsam z aloesu. Od tamtej pory w dzień w dzień smarowałam się filtrem o mocy 60!.

13820702_978698208930517_1145522442_n13819741_978698225597182_711204303_n

English version:

After a long and good night’s sleep, the next day we went into town. Hehhe… Rather we took a bus. Because walking down into the center would take over two hours.

The roads here tragic! I thought that in Poland we have the biggest problem with the roads. I was wrong. The hole on the hole. The other point is that the city is situated on the mountainous territory.
So roads lead from the top to down and vice versa. Buses run here at breakneck speed. They just slowly going up to the hill.  People on the bus are used to driving like a carousel. For me it is new! The people having motion sickness does not recommend public transport. The taxi is the best option!
Only the prices are shocking. Taxi for running 1km price is 3.40R$ = 4,20PLN, and a bus ticket to the city costs 3,70R$ = 4,60PLN. During the day I would recommend buses, and at night only taxis or own transport for safety. Often Brazilians use Uber as it is much cheaper and more attractive than a taxi.
Although sometimes even during the day happens robberies in urban buses.
In the center of town I felt safe. I expected more restrictive rules and increased control of the eye and ear.
Every street here is a labyrinth of streets surrounded by skyscrapers. On the street corners you can find lots of pubs, ice cream parlors. Restaurants are also seated in front of the crowded street, not in quiet corners.
Most of the stores and shops look like garages. It’s easy. The owner does not have to open all the doors and windows. Just that roll up with own hands the metal gate and ready. Rarely  you can see an automatic gate with remote control.
Also, some stores have a heavy metal gate sliding, as the entrance for the property.
In the city centre you can also meet the self-employed selling their wares on the street.
More specifically, where they stand with their products, then they sell them there!
These businesspeople do not have to pay any taxes for the country.
Only they have to pay  for the merchandise that after they will sell for double price! It is legal and a great business!
Only the people from poor regions of the city, that this way makes a money – everyday.
This day was very overcast but hot. I was looking at the sky, I thought that does not make sense to use creams with UV protection, because there is no sun.
And you know what, I did not expect that a cloudy day, I can pretty well get burned 😛 The only thing that soothed my pain is a lotion with aloe. Since then, day by day I used sunscreen with 60 UV protection.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s